18/12/2011

p 402 SPOTKANIE WIGILINE Z POLAKAMI W LIMBURGII

Wyjechaliśmy w sobote 16 go grudnia po południu z okręgu Centre aby zajechać o 5tej w Genk.

Polacy w Waterschei posiadają własną sale, " polska sala " gdzie jest urządzona co roczna wigilia przez ZPB, związek Polaków w Belgii oddział Gen.Informacja była nadana w kalendarium w naszych polonijnych stronicach w internecie.

Chcieliśmy poznać to polskie osiedle w Waterschei, tą Polską sale, własność do dzisiaj związków polonijnych, poznać Polaków z Limburgi.

 

SAM_0195.JPG

 

SAM_0214.JPG

SAM_0213.JPG

Barszcz czerwony i uszka z grzybami, smażony karp, polska sałatka jarzynowa, śledzie, pierogi z kapustą i grzybami, bigos z grzybami, kawa i ciasto z makiem.

 

SAM_0208.JPG

W kuchni,Tereska Piotrowska i z boku skarbniczka zazondu.Caly komitet pracuje i członkowie tak samo, pomagają.

SAM_0197.JPG

Ryszard Janowski z La Louvière (le Centre), nasz własny kelner, przy stole delegacji z Heusden-Zolder. Czesław Szkudlarski , w niebieskiej koszuli, jest prezesem ZPB całej Limburgi.

SAM_0198.JPG

SAM_0203.JPG

SAM_0222.JPG

Z nami ,Roselina Cherier z Francji, z Anor kolo Chimay-tam tez mieszkają Polacy , z chóru zespołu " Wojtek ", nasza koleżanka .Obok: Barabara Kubarek; rozmawiają z Bozeną z Genk

SAM_0209.JPG

SAM_0216.JPG

SAM_0219.JPG

http://www.cafebabel.fr/article/27832/pologne-repas-noel-...

19:52 Écrit par LES POLONAIS DU CENTRE | Lien permanent | Commentaires (2) |  Facebook |

Commentaires

Bonjour
je suis tombé par hasard sur votre blog ! Sympathique de faire un blog pour parler de vos activités et ainsi préserver l'union des personnes d'origines polonaise dont j'apprécie la gentilesse mais aussi la fermeté !
Bonne continuation

Écrit par : Didier | 18/12/2011

Répondre à ce commentaire

Jestem pod wrazeniem kontynuacji pracy Starej Polonii zamieszkalej w Belgii.Piekne fotki z tradycyjnej polskiej wieczerzy wigilijnej.Przypadkiem trafilam na wasz blog,szukajac informacji na temat miasta Waterschei,gdzie mieszkal i pracowal brat mojej Babci.Pisze historie o mojej polskiej rodzinie,ktora byla rodzina imigrantow,a my kolejne pokolejne pokolenie idziemy w ich slady.Od lat mieszkam na stale we Wloszech,moja bratanica w Irlandii,a corka w Finlandii.Dzis jestesmy wszyscy mieszkancami wielkiej Europy,znamy jezyki obce,wiec zmiana kraju nie sprawia nam wiekszych problemow adaptacyjnych.Wyobrazam sobie trudnosci pierwszych polskich emigrantow,ktorzy zacznynali start w nowym kraju ,doslownie od pierwszego ,obcego slowa.Zycze Waszej Wspolnocie kolejnych sukcesow w waszej pracy ,umacniania polskich zwiazkow i propagacji polskiej kultury.

Écrit par : Elzbieta | 24/10/2012

Répondre à ce commentaire

Les commentaires sont fermés.